Grupą, którą najbardziej dotyka pandemia, to oczywiście osoby starsze. W tych czasach seniorzy są, dla własnego bezpieczeństwa, odizolowywani od najbliższych. Strach przed zarażeniem wirusem, który w ich przypadku jest śmiertelnie niebezpieczny, powoduje coraz więcej ograniczeń w kontaktach poza domem. Do tego okres świąteczny, który powinien być przepełniony radością i bliskością, w tym roku zapowiada smutne, samotne święta. Moi rodzice oraz mama męża są obciążeni chorobami zwiększającymi ryzyko ciężkiego przebiegu Covid-19. Święta Wielkanocne spędzaliśmy osobno i były to dla wszystkich bardzo przygnębiające święta. Boże Narodzenie to czas wyjątkowy, ale nie wiem, czy dla choćby najbardziej wyjątkowej kolacji, mamy prawo narażać najbliższych? Dlatego właśnie osobom starszym należy się szczególna opieka i ochrona nawet jeśli ceną tego będzie samotność. Należy zapewnić takiej osobie regularny, częsty i miły kontakt telefoniczny, pamiętając oczywiście o pomocy w sprawunkach czy innych obowiązkach, aby ta wymuszona samotność nie była taka przytłaczająca.
A co mogę dodać dla bezpośrednio zainteresowanych? Nie załamujcie się, bo to tylko chwilowe turbulencje. Uczucie samotności zamieńcie na uczucie zaopiekowania. Bo Wasza izolacja to wyraz miłości najbliższych. I dla tej miłości warto trochę pocierpieć.

Komentarze
Prześlij komentarz